środa, 9 listopada 2016

Skoczek osiołek

To akurat jeden z prezentów na 1-sze urodzinki synka.
Już dawniej widziałam, kiedy zabraliśmy starszą (wtedy 2-letnią) córcię nad morze, widzieliśmy takie skoczki na jednym z gdańskich placów zabaw - tych przy deptaku. Miała niezłą frajdę ze skakania na nich i od tej pory chodził za mną pomysł, aby go kupić.
Niestety w małym mieszkaniu nie było na niego miejsca, ale teraz, kiedy mamy ogród, mogliśmy sobie pozwolić na zakup skoczka. Korzystają z niego oboje dzieci - na szczęście nie kłócą się o niego, bo każdy ma ochotę na skakanie w innym momencie ;)

Skoczek jest gumowy i pompuje się go zwykłą pompką, która była załączona do zestawu. Są dostępne także inne wzory, a znajomi kupili nawet pokrowiec/ubranko na swój model.

Podsumowując, na roczek zabawka jak znalazł (kupiłam ją w Smyku za kilkadziesiąt zł).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz